Aparat to jedna z tych funkcji iPhone’ów, które budzą najwięcej emocji przy okazji każdej kolejnej premiery smartfonów z nadgryzionym jabłkiem. Przez lata gigant z Cupertino przyzwyczaił nas do tego, że moduły fotograficzne w jego smartfonach to najwyższa, flagowa półka na rynku mobilnej fotografii.

Ale jak aparaty w iPhone’ach zmieniały się na przestrzeni lat? W tym artykule cofniemy się o kilka lat wstecz i przyjrzymy się aparatom jakie były dostępne w smartfonach Apple począwszy od iPhone’a 5. Zapraszamy do wehikułu czasu i zobaczmy jak rozwijały się fotograficzne możliwości Jabłek.

iPhone 5

Naszą podróż w czasie zacznijmy od leciwego już iPhone 5. Choć model ten został zaprezentowany światu jeszcze w 2012 roku, nadal można znaleźć osoby z tego smartfonu korzystające i robiące nim zdjęcia.

iPhone 5 wyposażony był w pojedynczy obiektyw z matrycą BSI. Jego rozdzielczość wynosiła bardzo dobre jak na tamte czasy 8 Mpx. Posiadał przysłonę o jasności f/2.4, która pozwalała robić jasne, nasycone kolorami zdjęcia w dzień. Nieco gorzej prezentowały się zdjęcia nocne, na których widoczne były niewielkie szumy Na pokładzie miał także pojedynczą diodę doświetlającą skutecznie ciemniejsze partie kadru. Pozwalał także na kręcenie filmów w rozdzielczości 1080p. Ważnym dodatkiem była także możliwość robienia panoram z ręki, w czym pomagała zaszyta w oprogramowaniu aparatu poziomica. Zdjęcia można było zacząć pstrykać już po 2 sekundach od uruchomienia aplikacji aparatu.

iPhone 5s

Względem swojego poprzednika „eska” nie była wielką rewolucją. Podobnie jak starszy brat, iPhone 5s wyposażony był w 8 Mpx matrycę BSI z możliwością filmowania w 1080p. Ważną różnicą było jednak zastosowanie dwutonowej diody doświetlającej o ciepłej i zimnej barwie światła. Matryca BSI podświetlająca zdjęcia od tyłu pozwalała zmniejszyć ilość szumów na zdjęciach robionych w nocy. Delikatny lifting przeszła także przysłona. Teraz miała nieco większą jasność f/2.2. Nie zabrakło także HDR, panoramy i szeregu filtrów.

iPhone 6

Kolejne dziecko firmy z Cupertino również posiadało 8-megapikselową matrycę o tej samej co wcześniej jasności przysłony – f/2.2. Większy model wyposażony był także w opcję stabilizacji obrazu. Nie zabrakło również dwutonowej diody doświetlającej. Aparat w iPhone 6 posiadał opcje takie jak HDR czy panorama – https://applefix.pl/produkt/iphone-6-aparat/. Filmy nadal można było nagrywać w 1080p, tak w zwykłym, zwolnionym jak i przyspieszonym tempie.

iPhone 6s

Model ten przyniósł znaczne zmiany względem poprzednich generacji. Przede wszystkim, po raz pierwszy od modelu 4s, doszło do zmiany wielkości matrycy. Tym razem było to 12 Mpx typu BSI CMOS. Niezmieniona pozostała jasność przysłony, która pozostała na poziomie f/2.2. Podwójną diodę doświetlającą można już uznać za standard. Optyczna stabilizacja obrazu pozostała domeną większej wersji Plus. Co ważne, od teraz można było nagrywać filmy w rozdzielczości 4K. Pojawiła się również funkcja Live Photos pozwalająca robić kilkusekundowe animacje ze zdjęć.

iPhone SE

Nazywany „małą sześć eską” model SE również mógł się pochwalić 12 Mpx matrycą o jasności f/2.2. Typowy dla modeli tamtych czasów był brak optycznej stabilizacji obrazu w modelach bez plusa w nazwie. Niestety, aparat w iPhone SE nie był w tym względzie wyjątkiem. Na szczęście mniejszego brata 6s nie okrojono z takich funkcji jak HDR, panorama czy Live Photos. Także jakość filmów nie była gorsza – SE pozwalał kręcić wideo w rozdzielczości 4K.

iPhone 7

Także „siódemka” była smartfonem, którego aparat przeszedł znaczne odświeżenie. Choć matryca nadal miała rozdzielczość 12 Mpx, ale zdjęcia stały się znacznie jaśniejsze dzięki zastosowaniu nowej przysłony f/1.8. Optyczna stabilizacja obrazu zagościła w końcu także w mniejszym modelu bez plusa w nazwie. Podwoiła się także liczba diod doświetlających – teraz było ich aż cztery (po dwie na zimne i ciepłe światło). Razem dawały potężną moc skutecznie doświetlając scenerię. Matryca Sony Exmor RS z detekcją fazy umożliwiała jeszcze szybsze ustawianie ostrości. Można było również robić zdjęcia w bezstratnym formacie RAW, choć… tej funkcji nie oferowała systemowa aplikacja Aparat. Maksymalna rozdzielczość filmów to niezmiennie 4K.

iPhone 8

Znaczne różnice w technologii mobilnej fotografii zaszły wraz z premierą iPhone 8, 8 Plus i X. Skupmy się na razie na „ósemkach” Zgodnie ze strategią Apple, model z plusem w nazwie oferował więcej możliwości fotograficznych aniżeli jego mniejszy brat. Tym razem zmiany były jednak znacznie poważniejsze. iPhone 8 wyposażony został w pojedynczy aparat o rozdzielczości 12 Mpx z przysłoną f/1.8.

Tymczasem aparat w iPhone 8 Plus posiadał dwa aparaty z tyłu. Są to 12-megapikselowe obiektywy: szerokokątny o świetle f/1.8 oraz teleobiektyw z przysłoną f/2.8. Aplikacja aparatu nadal nie umożliwiała natywnego fotografowania w formacie RAW. Rozdzielczość wideo dla obu modeli to oczywiście 4K.

iPhone X

Jubileuszowy model iPhone’a również ma 12 Mpx rozdzielczości matrycy w obu aparatach. Tym razem Apple postawił na optyczną stabilizację obrazu w obu obiektywach (w iPhone 7 tylko w jednej). Jeden z nich miał przysłonę o jasności f/1.8, drugi – f/2.4. Ogniskowa aparatu szerokokątnego wynosi 28 mm, a teleobiektywu – 56 mm. Poprawiono również algorytmy upiększające zdjęcia, np. efekt bokeh czy symulacja oświetlenia.

iPhone XR, XS i XS Max

Najnowsze smartfony Apple, XS i XS Max nie są wielkimi zmianami w stosunku do modelu X. Podwójny aparat iPhone XS i XS Max o rozdzielczości 12 Mpx, z przysłonami o wartościach f/1.8 oraz f/2.4, matryca BSI. Podobnie jak poprzednik oferuje 2-krotny zoom optyczny i 10-krotne przybliżenie cyfrowe. Poprawiono ogniskowe. W aparacie szerokokątnym to teraz 26 mm, w teleobiektywie – 52 mm. Także i tu nie zabrakło zaawansowanych efektów upiększających takich jak efekt bokeh czy manipulacja oświetleniem.

Uboższy krewny, iPhone XR różni się od swoich braci optyczną stabilizacją obrazu tylko w jednym aparacie, mniejszą ilością efektów portretowych (trzy, w XS i XS Max – pięć) oraz tylko 5-krotnym zoomem cyfrowym.

To już koniec naszej fotograficznej podróży przez fotograficzny świat Apple. Jak widać, aparaty w iPhone przeszły znaczną ewolucję na przestrzeni ostatnich lat. Choć może nie widać tego bezpośrednio po „cyferkach” jakość zdjęć, mnogość opcji w aplikacji aparatu oraz liczba diod i samych aparatów ulegała znacznym zmianom. Niezmienna natomiast pozostała wysoka jakość robionych iPhone’ami zdjęć. A o to chodzi przecież najbardziej.