Pojawienie się pierwszego iPhone’a w 2007 roku stanowiło przełom w podejściu do produkcji i jakości wykonania telefonów komórkowych. Za sprawą używania wysokiej jakości materiałów do produkcji, niezawodności i szybkości działania iPhone’y miliony zadowolonych użytkowników na całym świecie.

Podobnie jednak jak każdy inny sprzęt elektroniczny, iPhone’y nie są sprzętem ani wiecznym ani niezniszczalnym. Zarówno nieszczęśliwe wypadki, jak i wady konstrukcyjne czy naturalny proces starzenia się prowadzą do wielu usterek, z którymi mierzą się ich użytkownicy.

Przyjrzyjmy się więc niektórym spośród wielu najpopularniejszych usterek iPhone’ów. Są wśród nich znane wielu użytkownikom jabłkowych smartfonów problemy z krótko działającą baterią oraz nadmiernym nagrzewaniem się smartfonu.

Czemu bateria w iPhone krótko działa?

Nawet osoby oszczędnie korzystające ze smartfona nie są w stanie ustrzec go przed procesem starzenia się baterii. Jest to naturalny proces typowy dla wszystkich urządzeń wyposażonych w akumulatory litowo-jonowe. Jego efektem jest konieczność wymiany baterii w iPhone.

Czym są akumulatory litowo-jonowe?

Zdecydowana większość współczesnych mobilnych sprzętów elektronicznych wyposażona jest w akumulatory litowo-jonowe. Zastąpiły one stare baterie niklowo-wodorkowe znane np. z kultowej Nokii 3310.

Popularność ogniw litowo-jonowych wynika z ich szybszego ładowania aniżeli w przypadku starych typów akumulatorów, większej trwałości oraz większej gęstości. Zwłaszcza ta ostatnia cecha jest ważna. Dzięki dużej gęstości baterie tego typu oferują dłuższy czas pracy niż inne ogniwa. Jest to szczególnie ważne ze względu na wysoką zasobożerność współczesnych smartfonów. Gdyby nie technologia litowo-jonowa, nasze smartfony działałyby jeszcze krócej.

Nie są to jednak akumulatory idealne. Ich czas działania mierzy się w cyklach ładowania. Wraz z codziennym ładowaniem ich pojemność spada, czyli skraca się czas działania urządzenia.

Co to jest cykl ładowania?

Cyklem ładowania nazywa się jednorazowy spadek energii od 100% do 0%.

Oznacza to, że nie każde ładowanie iPhone’a musi oznaczać zakończenie jednego cyklu ładowania. Powiedzmy, że w ciągu dnia stan baterii spadł ze 100% do np. 35%. W nocy bateria została naładowana ponownie do 100%. Jeśli następnego dnia stan baterii spadnie o 65 %, w ten sposób zostanie zakończony jeden cykl ładowania.

Bateria iPhone’a zachowuje pełną sprawność przez około 300 cykli ładowania. Wiedząc już, czym jest ów cykl, możemy łatwo wywnioskować, że u różnych użytkowników bateria może się zużywać w różnym tempie. Użytkownik ładujący iPhone’a codziennie od zera do pełna zużyje jego baterię szybciej (w ciągu około roku) niż osoba ładująca raz na np. dwa dni. Wtedy akumulator może stracić pełną sprawność po około dwóch latach.

Gdy pojemność baterii zaczyna się zauważalnie zmniejszać, nie pozostaje nic innego jak wymiana baterii iPhone’a w serwisie.

Czemu iPhone się nagrzewa?

Istnieje kilka przyczyn, które są powodem przegrzewania się iPhone’a. Część z nich jest wynikiem sposobu użytkowania, część awarii podzespołów.

Jedną z przyczyn może być duża liczba jednocześnie uruchomionych, wymagających aplikacji. Są nimi np. filmy w wysokiej rozdzielczości lub gry.

Także zbyt długi czas, który minął od ostatniego wyłączenia iPhone’a może być powodem zbyt wysokiej temperatury w jego wnętrzu.

Kolejnym powodem może być również niesprawny układ ładowania U2. Może się on zepsuć w wyniku używania niewłaściwej ładowarki lub podpięcia do ładowarki samochodowej podczas uruchamiania silnika.

Przez to, że iPhone nagrzewa się bardzo mocno utrudnionym lub wręcz niemożliwym może być korzystanie ze smartfonu. Przez to bateria iPhone’a szybko się rozładowuje lub nie można go naładować.

Zarówno problemy z krótko działającym iPhonem, które skutkują koniecznością wymiany baterii jak i nadmierne nagrzewanie się iPhone’a to niejedyne usterki, na które natrafiają użytkownicy jabłkowych urządzeń. Nie są one jednak powodem do pożegnania się z ulubionym smartfonem. Zgłaszając się do wykwalifikowanego serwisu, możesz dodać swojemu iPhone’owi jeszcze sporo „życia”.